Fryzurkowy BLOG

opinie, porady, inspiracje i nie tylko...

Wejdź lub przewijaj w dół

Tangle Teezer Rewolucyjna szczotka do rozczesywania włosów

Tangle Teezer

Rewolucyjna szczotka do rozczesywania włosów

Tangle Teezer Rewolucyjna szczotka do rozczesywania włosów jest już do kupienia w naszym Salonie!
Sekret Tangle Teezer tkwi w specjalnie zaprojektowanych i ułożonych ząbkach, które delikatnie, bez wysiłku i bez bólu rozczesują nawet bardzo splatane kosmyki włosów.

SZczotki te są wręcz idealne dla małych dziewczynek z kręconymi i plączącymi się włosami.

Szczotki dostępne u nas pochodzą z oficjalnej dystrybucji firmy Tangle Teezer w Polsce..

Pierwsze strzyżenie dziecka

Pierwsze strzyżenie

Mówi się że z pierwszym strzyżeniem włosków trzeba poczekać, aż dziecko skończy rok. Jedynym racjonalnym powodem, dla którego postrzyżyny miałyby się odbyć po pierwszych urodzinach, jest to, że większość dzieci wcześniej... po prostu nie ma włosów. Często jednak niemowlę lub roczniak ma bujną czuprynę, która przysłania świat. Wtedy należy ją przyciąć i nie żałować pierwszych loków - jeśli po obcięciu włosy już się nie kręcą, znaczy to tylko, że i tak w przyszłości miały być proste. Pierwsze włosy są delikatne i miękkie, bardziej podłużne w przekroju, więc łatwiej się kręcą niż te grubsze.


Latem włosy warto podciąć ze względu na wysokie temperatury, pocenie się głowy podczas upałów. Zimą - gdy zbyt długa grzywka przyciśnięta czapką opada na wysmarowaną kremem buzię, a potem wisi w nieatrakcyjnych strąkach. Podciąć końcówki wypada, gdy włosy zaczynają lecieć do oczu, plątać się, sprawiać problemy przy myciu i rozczesywaniu.
Choć wielu rodziców dziewczynek marzy, by ich córki mogły już nosić spinki, gumki, czesać się w kucyki i warkoczyki, dla małych dzieci taka fryzura może być utrapieniem. Gumki i spinki ciągną włosy, a na dodatek stanowią zagrożenie - maluch może taką ostrą spinkę połknąć czy włożyć sobie do ucha, nosa.


Bywa, że malec boi się, iż włosy mu nie odrosną, strzyżenie będzie bolało - pokaż mu na własnym kosmyku, że tak nie jest, daj do potrzymania ucięte włosy, pozwól dotknąć nożyczek, przypomnij, że co tydzień obcinacie paznokcie i to nie boli. Zapewnij, że włosy odrosną tak samo jak paznokcie. Możecie wcześniej pobawić się z dzieckiem we fryzjera np. na niby ostrzyc lalkę.
Jeśli nie masz odwagi ani umiejętności, by sama zająć się czupryną dziecka, wybierzcie się do Fryzurkowa tu twoja pociecha chętnie usiądzie na specjalnym fotelu fryzjerskim dla dzieci w kształcie samochodu lub motoru A po pierwszym strzyżeniu dziecko dostanie dyplom pierwszego strzyżenia z kosmykiem swoich włosów.
Zapraszamy!

 

Sekrety dziecięcych włosków

Wygląd włosów maleństwa zmienia się z każdym rokiem, dlatego nie bądź zaskoczona, jeśli twój malec z rozkosznego blondynka zacznie przemieniać się w szatyna. Sprawdź, jakie cechy czupryny malca są dziedziczne, czy powinnaś martwić się słabą kondycja włosów niemowlęcia i kiedy pierwszy raz odwiedzić z dzieckiem fryzjera. 

Skąd ta łysinka?


Po urodzeniu twoje dziecko miało śliczne kręcone loki, a teraz na jego główce widać tylko łysinkę. Czy wypadaniu włosków można jakoś zapobiec?
Nie. To normalny proces, na który nic nie można poradzić. Nawet te maluszki, które urodziły się z bujnymi włosami, po paru tygodniach mają na głowie zaledwie marny puszek. Dzieje się tak, ponieważ ich delikatne, cienkie i miękkie włoski szybko się wycierają, a nowe - rosną bardzo powoli. Najprędzej (bo już po kilku tygodniach) czupryna przerzedza się w miejscach, gdzie malec opiera się o materacyk, czyli na tyle główki. Reszta jego włosków wypada sama w ciągu 6 miesięcy od urodzenia. Na ich miejsce wyrosną, oczywiście, nowe - mocniejsze i grubsze, ale zanim to nastąpi, minie kilka lub kilkanaście miesięcy - to zależy od genów. Pociesz się, że włoski dziecka z każdym rokiem rosną szybciej i są coraz gęstsze. Tymczasem pielęgnuj fryzurkę malucha według zaleceń specjalistów: myj ją mydełkiem lub szamponem dla niemowląt co 2-3 dni (chyba że smyk jest alergikiem - wtedy konieczne jest codzienne mycie włosków, bo pozwala to regularnie spłukiwać osiadające na nich alergeny). Czesz smyka miękką szczoteczką i dbaj, by nie miał ciemieniuchy.

Czy się wzmocnią?


Kilkumiesięczny maluch zamiast czupryny ma zaledwie parę kosmyków. Czy to oznacza, że w przyszłości będzie miał słabe i cienkie włosy?
Niekoniecznie. O ostatecznym wyglądzie i jakości włosów (ich grubości, gęstości, kolorze, a także o tym, czy będą kręcone czy proste) decydują geny. Bardzo często jednak ujawniają się one nie w wieku niemowlęcym, ale dopiero po jakimś czasie. Dlatego może zdarzyć się, że noworodek, który miał cienkie kosmyki, po latach chwali się bujną fryzurą lub odwrotnie - malec, który urodził się z gęstymi, długimi włosami za parę lat będzie mieć włosy całkiem przeciętne. Dlatego nie martw się, jeśli twoje dziecko ma już kilka miesięcy i jest ciągle łyse. To jeszcze może się zmienić. Sprawdź na starych zdjęciach swoich i męża, w jakim wieku wasze fryzury stały się bujniejsze - może wy także długo nie mieliście na głowie burzy włosów?


Czy obcinanie szkodzi?


Półroczny malec ma długą grzywkę, która wchodzi do oczu. Czy to prawda, że mimo to nie należy mu obcinać włosów, zanim nie skończy roku?
Absolutnie nie! To przesąd, który nie ma żadnego uzasadnienia. Przeciwnie - obcinanie zapobiega np. rozdwajaniu się końcówek i nieraz poprawia wygląd fryzurki. A jeśli włosy wchodzą smykowi do oczu, koniecznie należy je podcinać (najlepiej co 2-3 miesiące), by mu nie przeszkadzały w patrzeniu. Ale trzeba to robić bardzo uważnie, aby nie skaleczyć dziecka nożyczkami. Na strzyżenie wybierz moment, gdy malec jest w dobrym humorze i gdy możesz prosić o pomoc drugą osobę, która przytrzyma go na kolanach. Możesz też obciąć dziecku włoski podczas kąpieli - gdy są mokre, jest większa szansa, że grzywka obcięta będzie równo. Jeśli nie wierzysz w swoje umiejętności, skorzystaj z usług fachowca.

Czy będą gęstsze?


Czy częste obcinanie włosów dziecka poprawia ich jakość?
Niestety, nie. Mądre powiedzenie głosi, że włosy to nie trawnik. Dlatego strzyżenie dziecka na rekruta nie sprawi, że po miesiącu będzie miało ono piękniejszą i bujniejszą fryzurę. Dla dziewczynki taki zabieg może za to stać się źródłem stresu, bo ludzie będą zwracać się do niej jak do chłopca. Nie znaczy to jednak, że w ogóle powinnaś zrezygnować ze strzyżenia malucha. Włoski słabe, ale ładnie obcięte, wyglądają lepiej i schludniej niż puszczone na żywioł smętne kosmyki do ramion. Dlatego nie bój się nożyczek!


Czemu taki kolor?


Noworodek urodził się z ciemną fryzurą, choć jego rodzice są blondynami. Czy kolor włosów może się zmienić?
Oczywiście. Włosy, z którymi dziecko przychodzi na świat, wyrosły mu jeszcze w okresie życia płodowego. Bardzo często są one ciemne, gęste i kręcone. W pierwszym roku życia ulegają jednak całkowitej wymianie. Nowe włosy mają nie tylko inną strukturę, ale bardzo często również inny kolor. To nie wszystko - ich barwa będzie nadal się zmieniać wraz z wiekiem malca, a jej ostateczny wygląd ustali się dopiero w okresie dojrzewania (pod wpływem hormonów włosy zwykle mniej lub bardziej ciemnieją). Nie przyzwyczajaj się więc do tego, że malec jest blondynem, brunetem czy szatynem, bo to na pewno ulegnie jeszcze zmianie.


Dlaczego jest rudy?


Malec jest rudy, choć w całej rodzinie nie ma nikogo o tym kolorze włosów. Jak to możliwe?
Kolor włosów jest dziedziczny, ale zdarza się, że geny przekazane dziecku mutują już po zapłodnieniu, ale jeszcze przed urodzeniem malca. W takiej właśnie sytuacji może powstać nowy - rudy gen, który spowoduje, że urodzisz małego rudzielca. Istnieje też możliwość, że twój smyk miał jednak czerwonowłosego przodka, jednak tak dawno, że nikt z was tego nie pamięta. Przez lata jego gen, odpowiedzialny za kolor włosów, był przesłaniany przez silniejsze i dopiero teraz udało mu się "wypłynąć na wierzch". Na szczęście miedziana fryzura jest bardzo piękna i znowu modna!

 


oprac. mamdziecko.interia.pl

(źródło: mamdziecko.interia.pl)

Napisali o nas - PomagamyDzieciom.info - portal dla rodziców

Fryzurkowo to miejsce stworzone z myślą o dzieciach, które nie lubią chodzić do fryzjera i którym ciężko wysiedzieć na fotelu spokojnie. Misją Fryzurkowa jest przezwyciężanie niechęci i lęku przed strzyżeniem włosów oraz zadowolenie każdego, zarówno małego jak i dużego klienta.



Cel ten jest realizowany poprzez:
-wymyślne fryzury
-bajki na ekranach przy fotelach fryzjerskich
-fascynujący kącik dla oczekujących
-zabawki kreatywne i gry edukacyjne na monitorze dotykowym
-kolorowe wnętrze i zabawne fotele
-miłą obsługę
-upominki

Lokal jest dostępny dla dzieci poruszających się na wózkach(podjazdy, brak progów, dużo miejsca), jedyną niedogodnością jest brak barierek w toaletach. Warto podkreślić serdeczność obsługi, która traktuje bardzo dobrze wszystkich małych klientów. Efektem są uśmiechnięte twarze rozbawionych dzieci-zarówno tych, które czekają na strzyżenie bawiąc się wesoło jak i tych, które są obcinane a jednocześnie oglądają bajki.

Fryzurkowo
Wrocław, ul. Skrzydlata 21A/1A
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
tel. 71 72-44-104, tel. kom. 602 252-696
Godziny otwarcia:
poniedziałek-piątek 10-19
sobota 10-17

oprac. Marta Papiernik

(źródło: Fundacja „Promyk Słońca" www.pomagamydzieciom.info)

Napisali o nas - Fryzjer dla maluchów Foto relacja na www.plus.google.com

Pewnego dnia pewien tatuś szukał informacji w internecie:

Temat: Fryzjer dla maluchów goldenline.pl/grupy/

Czy ktoś wie gdzie mogę doprowadzić do porządku głowę rocznego dziecka ?
Bo osobiście to mogę najwyżej zgolić (...)
9.02.2011, 15:44

 Skończyło się w zakładzie "Fryzurkowo" odbyło się bez wiekszej jazdy ze strony syna.

Foto relacja :):)

(źródło: plus.google.com)

Napisali o nas - Super salonik dla maluszków na www.bangla.pl

Super fryzjer, rewelacja!
opinia napisana 2 lata temu
Super salonik dla maluszków. Pięknie urządzony, czyściutki, przyjazny, widać że właściciele nie oszczędzali na wyposażeniu - zabawki są porządne, firmowe, nie zniszczone.

Nie ma żadnego problemu z umawianiem się, spokojnie można "zarejestrować się" na "za godzinę", panie strzygą sprawnie i szybko, maluszki mają świetne humory i super współpracują, ogólnie wszystko gra i huczy.

Są 3 stanowiska do strzyżenia dzieci, a po drugiej stronie sali kolejne 3 - dla dorosłych. Można przyjść z dzieckiem i zmieniać fryzurę równolegle, super!

Kobitki zapoznają się z dzieckiem, przy umawianiu się także proszą o imię szkaraba - ostatecznie to on jest klientem. Troszczą się, by małe szyjki się nie zmęczyły od trzymania głowy w nietypowej pozycji, pokrzepiają, dodają otuchy, pytają czy "jeszcze chwilkę dasz radę". Lubię, gdy ludzie traktują dzieci poważnie, bo one odpłacają się wówczas tym samym, i można to rewelacyjnie zaobserwować we Fryzurkowie.

Do dyspozycji dzieci są także telewizorki. Bardzo ułatwia to strzyżenie.

Ogólnie jesteśmy z córką bardzo zadowolone, fryzurka bomba, uzyskałyśmy porady na temat pielęgnacji włosków, młoda na koniec wybrała sobie prezencik i ani myślała wychodzić. W końcu dała się namówić na opuszczenie lokalu, powtarzając pod noskiem, że niedługo włoski urosną i znów przyjedziemy ciąć :)

Bardzo polecam!

Napisali o nas - Z nożyczkami w dłoni... na www.oliskowo.pl

Chyba każda z nas choć raz w życiu zamykając za sobą drzwi salonu fryzjerskiego miała ochotę odziać się w pelerynę niewidkę i przedrzeć przez tłum niezauważona.

Do dziś pamiętam jedną taką wizytę. Poprosiłam o ścięcie końcówek, z naciskiem na 'tylko tyle na ile to konieczne', tj nie więcej jak pięć centymetrów. Później pamiętam już tylko dźwięk bliskiego spotkania nożyczek z moimi włosami, a w lustrze odbicie kogoś obcego. 
Myślałam sobie wtedy, że 'może jak się wysuszy to nie będzie tak źle' a okazało się być jeszcze gorzej. Przepłakałam całą drogę do domu, a po powrocie do mieszkania, w którym zewsząd otaczały mnie lustra wcale nie było lepiej.
Od tego czasu odwiedzałam już tylko jedną zaufaną fryzjerkę [znaleźć taką dla której 5cm to faktycznie 5cm - misja prawie niemożliwa]. Niedawno wyjechała z Polski, a ja wciąż szukam godnego na Jej miejsce zastępcy.
Czy są tu jakieś czytelniczki z Wrocławia? Polecicie mi kogoś kto z młodo wyglądającej [I think so...] dwudziestopięciolatki nie zrobi dziesięciolatki? W Was nadzieja!
 
Tymczasem na krótko przed pożegnaniem Starego Roku nauczona doświadczeniem postanowiłam zasięgnąć opinii innych mam odnośnie salonów fryzjerskich dla dzieci. Przejrzałam kilka najbardziej interesujących stron i wybrałam jeden salon, który na pierwszy rzut oka spełniał moje wymagania w niemal stu procentach.
I tak oto trafiliśmy do Fryzurkowa. Mając świadomość tego z jak wielką niechęcią moje dziecko codziennie wieczorem suszy włosy po kąpieli wiedziałam, że nie będzie łatwo. Metamorfoza jaką przeszła moja Córka [nie mówiąc już nawet o wyglądzie, a przede wszystkim o zachowaniu] przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Zdjęcia nie kłamią. Przejęte, zahipnotyzowane i ciekawskie dziecko = milion do satysfakcji i szczęścia rodziców. Dochodzę do wniosku, że na fotelu mam o wiele mniej cierpliwości, niż moja trzylatka.
Subskrybuj to źródło RSS